Co to jest Retoryka?

myœlenie o RETORYCE

Sięga się po retorykę nie tylko po to
by poznać same jej zasady, lecz by je zastosować.

Assertiones Rhetoricae [1577], cap. XV

strona: poprzednia [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8]

V. ZAMKNIĘCIE

Czas na podsumowanie niniejszych uwag. Sądzę, iż retoryka, podobnie jak matematyka, jest nauką formalną; co więcej - stosowanie jej reguł jest w pełni zależne od arbitralnych decyzji osoby, która sięga [świadomie bądź nie]37 po te reguły. Nie możemy mówić o "starej" bądź "nowej" retoryce [w sensie: teorii retoryki], bowiem de facto jest tylko jedna teoria, która, od czasów systematyki dokonanej przez Kwintyliana, "obrosła" w różne interpretacje, wyciągi, skróty itd38.
Jednak musimy przyjąć, iż możemy określić: po pierwsze - strukturę teorii [choćby poprzez wyliczenie jej elementów], po drugie - jej może nie definicję a skromniej - nazwę [że posłużę się terminem Stefanii Skwarczyńskiej]. Co więcej: powinniśmy także przyjąć, iż struktura teorii, acz niezmienna w podstawowym zakresie, ulegała, w toku rozwoju, uzupełnieniom [nie na podstawowym poziomie]. Mówiąc dokładniej: np. generalny zakres elocutio nie ulega zmianom, ale już nauka o składni retorycznej ulegała powolnej ewolucji [od poglądów Arystotelesa, przez komentarze Pseudo-Demetriusza, Hermogenesa, po uwagi Johanna Sturma czy Benedykta Herbesta bądź Augusta O. Lehmanna].
Nie możemy zatem w rozważaniach na temat teorii retoryki abstrahować od jej historii. Co automatycznie wyklucza mówienia o "powrotach", "zwrotach" itd. Retoryka także ani się nie kończy, ani także jej cel nie uległ zmianie; jej cechą jest bowiem trwałość. Natomiast ulegają zmianie i jej zastosowania, i oczekiwania, jakie wobec niej mają potencjalni jej użytkownicy. Powiedzmy wreszcie dobitnie: nie ma możliwości "retorycznej lektury historii retoryki" czy też traktowania takowej jako swoistych metafor, a wreszcie - "dostrzeżenia alegorycznego charakteru samej koncepcji retoryki". Są to raczej dość niefortunne przenośnie, które nic nie mówią o samym przedmiocie, a tylko - o stosunku badaczy do tegoż przedmiotu.
Pani Retoryka - jak słusznie przypomniał Walter Jens - to dawna i nowa Królowa Nauk, Wiedzy i Umiejętności, której władztwo rozciąga się na całą sferę myśli niesformalizowanej. Aby w pełni z Jej łask skorzystać winniśmy o tym pamiętać i starać się nie obrażać Królowej; jej gniew, jak okazało się to przy budowie wieży Babel, może być dla nas śmiertelnie groźny, gdy przez i Jej Władcę zostanie przeciw nam wykorzystany.

Książka niniejsza powstała w wyniku realizacji grantu 5 H01C 060 20. Niniejszym wyrażam podziękowanie Komitetowi Badań Naukowych za przyznanie tegoż grantu i tym samym umożliwienie mi przeprowadzenie badań, których wyniki są tu prezentowane. Grant ten umożliwił mi przeprowadzenie kwerend zarówno w bibliotekach polskich [Kraków, Nieborów, Wrocław], jak zagranicznych [Bruksela, Madryd, Wiedeń]. Także - udział w wielu konferencjach zarówno w Polsce, jak i poza jej granicami. Mogłem także przygotować kilka opracowań, z których tylko część została zamieszczona w niniejszym tomie; część opracowań trafiła do innych wydawnictw. Dziękuję także osobom, które pomagały mi w różnych etapach realizacji grantu: byli to - Krzysztof Dąbrowski, Christopher Gerald Garbowski, Renata Giedrojć, Sławomir Górzyński, Anna Maria Kapuścińska, Elżbieta Kożuchowska, Dorota Katarzyna Oleszczak, Michał Rusinek a także koleżanki i koledzy z The International Society for the History of Rhetoric oraz Polskiego Towarzystwa Retorycznego.

Na zakończenie dodam, iż zamiarem wstępnym, gdy podejmowałem prace nad realizacją grantu, było przygotowanie studium, którego celem miało być danie swoistej syntezy tyczącej sytuacji retoryki w I Rzeczypospolitej.

Jednakże przeprowadzone kwerendy biblioteczne, a także podjęte studia cząstkowe, uświadomiły mi fakt tyleż przykry, co oczywisty - synteza taka jest, w obecnym stanie wiedzy, niemożliwa do przygotowania. Wcześniejsze moje prace: Retoryka od średniowiecza do baroku. Teoria i praktyka, Warszawa 1992 oraz Retoryka od renesansu do współczesności - tradycja i innowacja, Warszawa 2000 a także studium Retoryka na progu dwudziestego pierwszego wieku. Wybrane problemy zamieszczone w tomie Literatura. Teoria. Metodologia wydanym pod redakcja Danuty Ulickiej, Warszawa 2001 - przede wszystkim zaś prowadzona przez kierowany przeze mnie zespół systematyczna rejestracja bibliograficzna prac polskich z zakresu retoryki - w pełni mi uświadomiły, jak liczne są braki w zakresie opracowań cząstkowych. Niniejszy tom część z tych problemów próbuje opisać i rozwiązać.
Podstawowy wiąże się ze sposobem podejścia do teorii retoryki; stąd we wstępie do kwestii tych powracam, bowiem mimo prac Mirosława Korolki, Jerzego Ziomka i piszącego te słowa [starsze prace pomijam, a pełną bibliografię omawiałem dwukrotnie, por. Stan i potrzeby polskich badań nad retoryką w książce Retoryka od średniowiecza do baroku oraz Supplementum III w studium Retoryka od renesansu do współczesności] kwestie związane z dobrym rozumieniem, czym była teoria retoryki w I Rzeczypospolitej nie są wciąż dobrze prezentowane. Dodajmy od razu, iż nie jest to tylko problem historyczny; dobre zrozumienie czym jest teoria retoryki określa także możliwość posłużenia się tym narzędziem w badaniach zjawisk współczesnych. Udział, od wielu lat, w międzynarodowych kongresach retorycznych w pełni potwierdza przedstawioną wyżej opinię.
Kwestiami, które okazały się kluczowymi do zrozumienia znaczenia i roli retoryki w kształtowaniu oblicza intelektualnego I Rzeczypospolitej, stały się następujące sprawy; przede wszystkim - problem wpływów i znaczenia tradycji, głównie greckiej i bizantyńskiej na kształtowanie teorii retoryki w Polsce w wieku XVI a także stosunek do "nowinek" retorycznych (rozdział pierwszy), następnie - problemy dotyczące zagadnień składni, stylistyki oraz rytmiki prozy (rozdział drugi). Kolejnym, wymagającym przeanalizowania, zagadnieniem okazały się tzw. dowodzenia retoryczne; w zasadniczy sposób kształtują one sposób prezentacji swoich racji przez mówcę audytorium, a także pozwalają zrozumieć sposób posługiwania się m.in. kliszami, stereotypami (rozdziały trzeci i czwarty). W ten sposób dotknęliśmy kwestii chyba najważniejszej: oto okazuje się, iż sama teoria retoryki, np. w części elocutio nie jest tak jednoznaczna, jak skłonni bylibyśmy przyjmować (rozdział piąty). W rozdziale tym pokazuję także, na kilku przykładach, możliwość zastosowania teorii retoryki (klasycznie rozumianej!) do analizy wszelkich tekstów. Zakończenie pracy - rozdział szósty - pokazuje perspektywy dalszych badań. Książkę uzupełniają aneksy. W pierwszym pokazuję dwie kwestie: pierwsza jest związana z próbami rozbudowywania klasycznej teorii retoryki, druga - ukazuje jak łatwo popełniać błędy w zakresie rozumienia teorii, gdy źle rozumie się historię retoryki (w efekcie - źle stosuje się teorię, jako narzędzie analityczne!). Drugi Aneks, to zwięzły zarys historii retoryki (do końca XIX wieku); jego zadaniem jest uświadomienie tła, na jakim "pojawia się" teoria retoryki w Polsce.
Niniejsza książka uświadamia zatem, iż bez przygotowania kolejnych studiów cząstkowych, dokonanie syntezy dziejów retoryki w I Rzeczypospolitej, a także w wieku XIX oraz XX jest przedsięwzięciem niewykonalnym.

strona: poprzednia [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8]

37 Od czasów renesansu zwracano uwagę na problem tzw. przyrodzonej retoryki, a raczej: przyrodzonej łatwości wysłowienia; pisał o tych kwestiach m. in. Łukasz Górnicki w Dworzaninie polskim.

38 Ostatecznie i Heinrich Lausberg w swym słowniku nie opisuje CAŁEJ teorii retoryki. Szerzej na ten temat w recenzji polskiego przekładu Lausberga, por. "Przegląd Humanistyczny" 2003, nr 1, s. 122-126.

do góry^

All rights reserved lichanski.pl © 2004
Project by Arbiter
Biogram CV | Moje zajęcia | Nowości | DORADZTWO, OPINIE, EKSPERTYZY LINGWISTYKA | Linki | Kontakt