Co to jest Retoryka?

myœlenie o RETORYCE

Sięga się po retorykę nie tylko po to
by poznać same jej zasady, lecz by je zastosować.

Assertiones Rhetoricae [1577], cap. XV

strona: poprzednia [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] następna

I w tym upatrywałbym przyczyny omawianych w artykule Rusinka trudności związanych ze współczesnymi ujęciami téchne rhetoriké. Problem nie tkwi zatem w nauce, a w użytku, jaki z niej czynimy. Ostatecznie i skalpelem można, co jest niestety faktem, zabijać, acz nie dla takich celów owo narzędzie chirurgiczne powstało.
Jednak - jest pewna różnica (i żaden z badaczy retoryki tego nie ukrywa) pomiędzy retoryką antyczną a retorykami później powstałymi. I na pewno nie w sposób nieśmiały wywodziłem współczesne kierunki retoryczne z tzw. szkół nieklasycznych. Pozwolę sobie zwrócić uwagę, iż owa "nieśmiałość" była jednak dość śmiała, bowiem wprowadziłem w wykładzie historii i teorii retoryki ujęcie nie opisowo-chronologiczno-biograficzne, a problemowe. Wydzielenie szkół retorycznych miało na celu odnalezienie bądź opisanie wspólnych, dla jakiejś grupy teoretyków, sposobów ujmowania problemów teoretycznych29. Tylko też przy takim ujęciu można dostrzec i przeanalizować wszelkie zmiany, jakie zachodziły w obrębie klasycznej teorii. Np. zmiany, jakie w dobie średniowiecza wprowadziły artes, m. in.: ars dictaminis, ars notaria, ars praedicandi. Retoryka rozwijała się podobnie, jak i matematyka; nowe działy obu nauk powstawały, wykorzystując dotychczasowe doświadczenia, w miarę potrzeb, jakie niosło zmieniające się otoczenie społeczne [stąd podział na szkoły klasyczne i nieklasyczne; te drugie poszerzają, w różnym zresztą zakresie, problematykę teoretyczną wprowadzoną przez szkoły klasyczne]. To jest ów, wskazany przez Blumenberga, aspekt antropologiczny retoryki.
Na zakończenie zaś tych rozważań poruszę jeszcze kilka kwestii szczegółowych.
Zacznę od opinii na temat poglądów Immanuela Kanta na retorykę. Rusinek, za innymi, przytacza opinię, iż Kant "odwrócił się" od retoryki i że generalnie niechętnie wyrażał się na jej temat; trudno jednak powiedzieć skąd się wzięła ta opinia30. Dokładna lektura tylko Kritik des Urteilskraft pozwala na określenie sposobu myślenia królewieckiego filozofa i o języku, i o retoryce. Uważnie przeanalizujmy fragmenty tego właśnie dzieła.
Powiada Kant w Kritik des Urteilskraft (206,216), że retoryka to umiejętność znalezienia stosownego wyrazu dla idei rozumu, która zostaje żywo przedstawiona za pomocą np. przykładów. Dalej powiada zaś tak o krasomówstwie (ars oratoria, a więc części retoryki!):

Jest to uprawianie pewnej czynności intelektu jako wolnej gry wyobraźni [...] zapowiedź pewnej czynności intelektu i przeprowadzenie jej tak, jak gdyby była jedynie grą idei [mogącą bawić słuchaczy]. [...] mówca daje zajmującą grę wyobraźni, ale nie [w pełni] celowo zatrudnia intelekt.

Retoryka, w swej praktycznej części, tzn. jako ars oratoria, jest właśnie tylko pewną grą idei, która stwarza pozór poznania czegoś31. Jednak retoryka jest czymś więcej.

Ona właśnie zawiera reguły, przy pomocy których idei rozumu nadajemy określony, stosowny dla niej, a także dostosowany do okoliczności, kształt, np. słowny. Ważna jest jeszcze następująca uwaga Kanta32:

Krasomówstwo (Beredsamkeit), o ile rozumie się przez nie sztukę perswazji, tzn. zwodzenia pięknym pozorem (jako ars oratoria), a nie jedynie sztukę pięknego mówienia (elokwencja i styl), jest dialektyką, która czerpie z poezji tyle tylko, ile potrzeba, by przed wydaniem sądu zjednać i korzystnie nastroić umysły dla mówcy oraz do tego, by sąd ten pozbawić wolności: [...] Już samo bowiem wyraźne pojęcie tego rodzaju spraw ludzkich (sprawy tzw. życia społecznego), połączone z żywym ich przedstawieniem unaoczniającym za pomocą przykładów i bez uchybiania prawidłom pięknego brzmienia językowego czy stosowności wyrazu dla idei rozumu (co łącznie stanowi sztukę pięknego mówienia) - już to samo wywiera wystarczający wpływ na umysły ludzkie, bez potrzeby uruchamiania przy tym maszynerii perswazji, która - ponieważ może być równie dobrze użyta do wybielania lub maskowania występku i omyłki - nie może zupełnie usunąć skrytego podejrzenia, że zostało się jakąś sztuczką przechytrzonym.

[przyp. do 217-218] [...] łatwość wysłowienia się oraz sztuka pięknego mówienia (czyli łącznie retoryka) należą do sztuki pięknej [podkr. jzl]; ale sztuka oratorska (ars oratoria), jako sztuka posługiwania się słabostkami ludzi dla swych zamiarów (choćby były to zamiary w swych intencjach lub też rzeczywiście jak najlepsze), nie zasługuje na żaden szacunek [...] Kto posiadając jasny wgląd w sprawy włada językiem w jego bogactwie i czystości oraz obdarzony płodną, zdolną do unaoczniającego przedstawienia swych idei wyobraźnią, żywo i całym sercem przejmuje się prawdziwym dobrem, ten jest vir bonus dicendi peritus, mówcą bez sztuki, ale pełnym dobitności [...].

A zatem - Immanuel Kant wyraźnie rozdziela: retorykę oraz sztukę mówienia [krasomówstwo, ars oratoria]; co więcej - filozof wyraźnie rozróżnia sztukę piękną czyli właśnie retorykę od wykorzystywania słabostek ludzkich, czyli - oratorstwa [zapewne w tym i publicznego!]. Kant nie odsuwa się od retoryki, ale od tego, co nazywa fałszem, pozorem, pustosłowiem; powtarza, w gruncie rzeczy, przytaczane na początku opinie Platona z jego dialogów Fajdros i Gorgiasz.
Kant zasługuje zresztą na osobne studium w dziejach retoryki, bowiem jest chyba pierwszym z nowożytnych jej badaczy, który najostrzej dostrzegł zagrożenia, jakie niesie ze sobą dla autentyczności relacji międzyludzkich - właśnie źle wykorzystana umiejętność publicznego przemawiania. Co więcej: Kant nie widział możliwości, aby tę "niedogodność" [tzn. świadomie złe wykorzystanie języka w "służbie krasomówstwa"] można było usunąć;

strona: poprzednia [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] następna

29 Cf. Lichański, Retoryka od średniowiecza do baroku, 56-84; tegoż, Retoryka od renesansu do współczesności, s. 184; także H. Cichocka, J. Z. Lichański, Zarys historii retoryki. Od początku do upadku cesarstwa bizantyńskiego, Warszawa 1993, 19952. Ujęcie zbliżone zastosowali także np. T. A. Conley, Rhetoric in the European Tradition, Chicago, London 1990; J. Kraus, Rétorika v evropské kultuře, Praha 1998.

30 Na wspominanym kongresie Paul Don Abbot mówił o retoryce i jej wrogach; wśród nich wymienił m. in. Kanta i z uporem, niestety także i z błędami, przytaczał pewne fragmenty z Kritk des Urteilskraft. Teksty Kanta cytowane z boczną numeracją wg wydania krytycznego.

31 Problem stosunku do oratorstwa [ars oratoria] jest o tyle ważny, iż uwagi Kanta, nim w pełni to sobie uświadomiono, są zakwestionowaniem tradycji postrzegania retoryki wyłącznie jako teorii oratorstwa. Tradycja ta, którą zapoczątkowali Piotr Ramus i Audomar Taleus [por. uwagi w rozdziale I], a która w XVII w. skorzystała z rozważań Kartezjusza, była wcześniej też kwestionowana. Jednakże Kant wyraźnie w swej krytyce oratorstwa powraca do tradycji krytyki retoryki sofistów, jaką odnajdziemy w dialogach Platona, por. tegoż Gorgiasz [502E-504E] i Fajdros [261E, 262C].

32 Cf. I. Kant, Kritik des Urteilskraft, § 53, 216-217

do góry^

All rights reserved lichanski.pl © 2004
Project by Arbiter
Biogram CV | Moje zajęcia | Nowości | DORADZTWO, OPINIE, EKSPERTYZY LINGWISTYKA | Linki | Kontakt