Co to jest Retoryka?

myœlenie o RETORYCE

Sięga się po retorykę nie tylko po to
by poznać same jej zasady, lecz by je zastosować.

Assertiones Rhetoricae [1577], cap. XV.

strona: poprzednia [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] następna
Definicja ta obejmuje zatem i kwestie określenia przedmiotu nauki, i struktury teorii. Wskazuje ona na specyficzne cechy retoryki jako nauki oraz określa jej podstawowe cechy strukturalne. Nawiązuje także do określeń klasycznych, głównie Platona i Arystotelesa, a także Hermogenesa i niektórych późniejszych komentatorów i badaczy. Nie uważam, iż jest ona absolutnie doskonała, jednakże dobrze wyjaśnia CZYM JEST RETORYKA, a raczej JAK DZIŚ ROZUMIEĆ téchne rhetoriké.

III. PROLEGOMENA DO BADAŃ NAD DZIEJAMI RETORYKI

Kolejną kwestią, która wymaga nieco innego podejścia, niż w artykule Rusinka a przede wszystkim w pracach przywoływanych przez niego badaczy, są problemy związane z badaniami historii retoryki, a szerzej: z rozważaniami nad dziejami retoryki. Cytowane w artykule wypowiedzi wprowadzają sporo zamętu do klarownej, wydawałoby się, dziedziny. Nie sądzę, aby słuszna była uwaga Paula de Mana, iż "retoryka sama w sobie jest dyscypliną nie historyczną, a epistemologiczną [...]". Nie jest to spostrzeżenie słuszne; retoryka JEST dyscypliną historyczną i jako taka musi być badana. Zdanie Dana Sperbera i Deirdre Wilson.

Bardzo bogata i złożona historia [retoryki] warta jest szczegółowych badań, jednakże może być streszczona w kilku zdaniach. W gruncie rzeczy tę samą teorię przekazywało osiemdziesiąt pokoleń nauczycieli osiemdziesięciu pokoleniom uczniów.

traktuję - najłagodniej - jako kompletne nieporozumienie. Aż jestem zaskoczony, iż Michał Rusinek przyjmuje tę wypowiedź na serio. Jest ona obarczona, poza błędem merytorycznym [nie było tej samej, czyli zawsze identycznej, teorii retoryki, przynajmniej od czasów późnego antyku, a także - w czasach Bizancjum, itd.], błędem logicznym [jeśli coś jest bogate i złożone, to nie może być streszczone w prosty sposób, a zwłaszcza - zaproponowany; zwracam uwagę, iż drugie ze zdań w cytowanej opinii Sperbera i Wilson jest metaforą a nie rzetelną referencją].
Komentarz Rusinka do tych wypowiedzi jest absolutnym nieporozumieniem i wykazuje naganną, dla badacza, niefrasobliwość. Na pewno tak NIE "wygląda [jak w cytacie] historia retoryki z lotu ptaka"19.

Zacznijmy od tego, iż nie można przekazywać, przez osiemdziesiąt pokoleń

[czyli przez ok. 2400 lat, tzn. od ok. V w. pne - co NIE jest prawdą, bo możemy mówić o retoryce już u Homera; w dodatku najstarsze podręczniki nie zachowały się], TEJ samej teorii; wynika to stąd, iż teoria retoryki, od czasów Kwintyliana, jest jednolita, ale w najbardziej ogólnym ujęciu. W szczegółach - jej ujęcia i sposoby wykładu bardzo się różnią; nie można było zatem przekazywać TEJ SAMEJ teorii. Choćby - po wystąpieniu Hermogenesa teoria BYŁA już nieco inna; czy zatem nauczać będziemy jej według Arystotelesa, czy już i według Hermogenesa, a może według Kwintyliana; czy będziemy wykładać w języku greckim a może raczej po łacinie?
Co ważniejsze - dla wykładu retoryki istotne znaczenie miała i praktyka; czy przy wykładzie teorii wg Kwintyliana można pominąć np. praktykę oratorską Marka Tulliusza Cycerona? Tak, jak przy wykładzie Hermogenesa - praktykę Demostenesa, a Arystotelesa - choćby i Homera? Czy naszymi przykładami będą może inni autorzy, choćby - Ojcowie Kościoła [wtedy oczywiście nadal ważką sprawą jest kwestia języka; zwracam uwagę, iż przekłady wprowadzają zupełnie nowe kwestie]?
W dodatku, przytaczana dalej w artykule Rusinka opinia Barthesa jest sprzeczna z przytaczaną wcześniej opinią badaczy amerykańskich. Aby poznać owe wspominane przez Barthesa "kody retoryczne" musimy znać historię retoryki i to nie tylko teorię, ale i jej praktykę. Powiedziałbym więcej: głównie praktykę NA tle teorii.
Z wskazanych wcześniej powodów HISTORIA retoryki, to przekazywanie NIE TEJ SAMEJ TEORII, a raczej - wraz z wykładem teorii [np. według Arystotelesa, Hermogenesa, Kwintyliana] także subtelnych zmian, jakim podlegały i teoria, i historia, i wreszcie - praktyka retoryczna w poszczególnych epokach. "Z lotu ptaka" wskazane kwestie nie będą dostrzeżone; aby je zobaczyć trzeba po prostu poznać wiele faktów związanych z wspomnianymi odmianami téchne rhetoriké.
Czy jednak retoryka nie jest faktycznie dyscypliną epistemologiczną? Od czasów późnoantycznych komentatorów teorii retorycznej pojawia się określenie, iż retoryka to "poznanie" 20. Czym jednak jest epistemologia? Zgodnie z definicją jest to albo teoria poznania, albo nauka o nauce [metanauka]21. Otóż nawet jako najbardziej zagorzały zwolennik retoryki, gotów pod Jej sztandarami odbyć krucjatę, nie mogę przyznać retoryce czegoś, co do niej nie przynależy22. Teoria retoryki ma oczywiście własne narzędzia, jak każda nauka i nie musi korzystać z cudzych.

strona: poprzednia [1] [2] [3] [4] [5] [6] [7] [8] następna

19 Cf. Rusinek, op.cit., s. 170.

20 Cf. Walz, Rhet. Gr., VII.8 nn.; także Lichański, Retoryka od średniowiecza do baroku, s. 15.

21 Cf. A.Lalande, Vocabulaire technique et critique de la philosophie, Paris 1972, s.293-294; A. Podsiad, Z. Więckowski, Mały słownik terminów i pojęć filozoficznych, Warszawa 1983, k. 92.

22 W referatach na wspomnianym kongresie pojawiły się tendencje do postrzegania retoryki, szczególnie w ujęciu Chaima Perelmana, jako swoistej filozofii społecznej (to zresztą powrót do tradycji M. T. Cycerona, por. tegoż De inv., I.1.1-6), ale ujęcia te nie są niczym umotywowane i nie w pełni zgadzają się z opiniami wygłaszanymi przez samego Perelmana.

do góry^

All rights reserved lichanski.pl © 2004
Project by Arbiter
Biogram CV | Moje zajęcia | Nowości | DORADZTWO, OPINIE, EKSPERTYZY LINGWISTYKA | Linki | Kontakt